Wiązanie MuchWiązanie much

Materiały do wiązania much

Nici, pióra, włosie, haki i koraliki — co wybieram i dlaczego to ma znaczenie dla gotowej muchy.

Ten dział zaczyna się od prostego odkrycia, które kosztowało mnie partię 20 much: ta sama receptura złożona z innych materiałów daje inną muchę. Nie chodzi o marki ani o droższe pudełka — chodzi o to, że grubość nici zmienia proporcje główki, gęstość futra zmienia sposób, w jaki muchą łapie powietrze, a ciężar koralika zmienia kąt, pod jakim muchą wpada do wody. Recepturę można przepisać z gazety, ale decyzji materiałowych nikt za mnie nie podejmie.

Przy niciach patrzę na jedną rzecz: stosunek średnicy do numeru haka. Na haku numer 12 nić 6/0 jest jeszcze w porządku, ale ten sam kłąb na numerze 18 robi z główki kulkę większą od odwłoka. Dlatego mam na szpulach trzy grubości — 6/0 do większych wzorów, 8/0 do średnich i cienką nić 70 denier do wszystkiego poniżej numeru 16 — i zanim zacznę, robię dwa próbne owinięcia na trzonku, żeby zobaczyć, ile miejsca realnie zostaje na główkę.

Przy piórach i włosiu najwięcej nauczyło mnie trzymanie materiału pod lampą. Futro snowshoe, które w pudełku wygląda na zwykłe, pod światło pokazuje puste przestrzenie między włóknami — i właśnie dlatego trzyma muchę na powierzchni. Sierść jelenia jest sztywna i nadaje się na przydułki, calf tail jest miększy i lepiej się układa w skrzydło, ale łapie wodę szybciej. Nie kupuję już żadnego futra tylko po wyglądzie w sklepie: patrzę pod światło, ciągnę pęczek palcami i sprawdzam, czy włókna wracają do pozycji.

Haki i koraliki trzymam w jednej szufladzie i nadal się mylę w numeracji, więc na pokrywce mam wypisaną skalę. Wolfram jest około dwa razy gęstszy od ołowianej alternatywy w tej samej wielkości kulki, więc do szybkich odcinków daję wolfram, a do powolnego tonięcia — mosiądz. Zapisuję na kartce, który rozmiar koralika pasuje do którego haka, bo po dwóch miesiącach i tak bym zgadł.

Zasada zakupowa, którą sobie narzuciłem po przetkaniu połowy pudełka: kupuję małe opakowania, wiążę z nimi co najmniej dziesięć much i dopiero wtedy dokupuję. Trzy pudełka, których nie ruszam od dwóch lat, uczyły mnie tego szybciej niż jakikolwiek artykuł.

Szpulki nici wiążących w różnych grubościach na stole

Nici wiążące a rozmiar haka: jak dobrać grubość, żeby główka nie przerosła korpusu

Dobór nici 6/0, 8/0 i 70 denier do numeru haka — na przykładzie partii 20 much, która poszła na śmietnik.

Pióra szyjne i pęczki włosia ułożone obok siebie

Pióra, włosie i snowshoe: co widać pod światło, a co dopiero na wodzie

Przezroczystość futra snowshoe, calf tail kontra sierść jelenia i dlaczego kolor nici pracuje pod spodem.

Haki w różnych rozmiarach obok koralików wolframowych

Haki, rozmiary i koraliki: co zmienia numer, a co zmienia obciążenie

Dlaczego przy chruścikach sprawdzają się mniejsze numery, oraz jak gęstość koralika wpływa na zachowanie muchy.

Kolejność czytania, którą sam bym przyjął: od nici, bo jej grubść wyznacza wszystko, co dalej — proporcje korpusu, miejsce na główkę i to, czy w ogóle zmieści się druga warstwa materiału. Potem pióra i włosie, bo to one decydują o tym, czy muchą pływa tak, jak zamierzałem. Haki i koraliki zostawiłbym na koniec, dopóki nie pojawi się konkretny problem typu „mucha tonie za szybko" albo „nie widzę owinięć" — wtedy jeden wieczór z tym tekstem oszczędza kupowanie drugiej szuflady koralików.